Ile to będzie kosztować? Waine roześmiał się, ukazując przerwy między zębami. Za długo byłeś w Bitrze. Mam też barwniki, ale nie za dużo. Same podstawowe. A zatem pozwól, bym zrobił dla ciebie całą paletę odparł z wdzięcznością Iantine, zaciskając zęby, bo zaczęły podzwaniać w kolejnym paroksyzmie. Doskonała wymiana ucieszył się Waine. Wyciągnął rękę do lantina i mało nie pogruchotał mu palców z radości. Wyczuł też atak dreszczy, tak silny, że Iantine nie zdołał go opanować. Słuchaj, jesteś przeziębiony. Ciągle się trzęsę, choć siedzę pod samym paleniskiem odpowiedział Iantine, przestał napinać mięśnie i pozwolił, by dreszcz wstrząsał nim z całą siłą. TISHA! Iantine poczuł się zakłopotany tym, że Waine tak głośno wzywa pomocy, ale nie opierał się, gdy otulono go z powrotem w koce i odprowadzono do łóżka, wezwano lekarza, a Tisha poleciła przynieść więcej futer, butelek z wrzącą wodą i aromatycznych olejków, które rozpuszcza się w gorącej wodzie, by ich zapach ułatwiał oddychanie. Bez oporu przyjął przepisane lekarstwa, bo zaczęła go potężnie boleć głowa. Podobnie jak kości. Zanim zapadł w niespokojny sen, usłyszał jak Maranis, lekarz z Weyru, powiedział do Tishy: Miejmy nadzieję, że sami w Bitrze też to złapią, za karę, że go zarazili. Później Leopol opowiadał Iantine’owi, że Tisha czuwała przy jego łóżku przez trzy noce, gdy trawiła go górska gorączka, którą zaraził się w Warowni

(Reklama: )
