Mistrz Domaize już się zaczynał martwić, więc dzięki nam oszczędzi kurierowi wycieczki do Bitry. Bardzo dziękuję, Zulayo i K’vinie odpowiedział, wielce zadowolony, że w Akademii nauczono go między innymi nazwisk ważnych osobistości ze wszystkich Warowni, Weyrów i Cechów. P’tero w sam czas przybył mi na ratunek. Będzie się tym chełpił do wiosny odpowiedziała Zulaya z uśmiechem. Ale to dowodzi, jak bardzo potrzebne są powietrzne patrole, nawet w czasie Przerwy. Powinnaś wiedzieć, Pani, że Lord Chalkin nie wierzy w nadejście Przejścia wyrzucił z siebie Iantine. Naturalnie, że nie wierzy odparł gładko K’vin. Opady są mu nie na rękę. Jednak Bridgely i M’shall byliby ci wdzięczni za sprawozdanie z pobytu w Bitrze. To znaczy, że można coś przeciw niemu zrobić? zdumiał się malarz. Lordowie Warowni cieszyli się pełną niezależnością w granicach swych posiadłości. Nie wiedział, że i przeciw nim można podejmować jakieś kroki. Sam się wrobi Zulaya wykrzywiła usta w gorzkim grymasie. Ach, to byłoby cudowne ucieszył się Iantine, ale uczciwość kazała mu dodać: Tylko on właściwie nic złego mi nie zrobił… Być może Artyście z naszego Weyru brak wyszkolenia odparł K’vin ale poinformował mnie, że malowanie czterech miniatur rzadko kiedy zajmuje siedem tygodni… Właściwie namalowałem dwadzieścia dwie, aż w końcu cztery im się spodobały odchrząknął ponuro. Haczykiem w umowie było słowo „zadowalający”. Ach odparli zgodnie Zulaya z K’vinem. Skończyły mi się farby i płótno, bo zabrałem ze sobą tylko tyle, ile moim zdaniem było potrzeba…. uniósł ręce i zaraz zaczął je rozcierać, bo zaswędziały. Potem wszystkie dzieci pochorowały się na odrę, a ponieważ nie chciałem, by mi odliczono z honorariów pieniądze za mieszkanie i wyżywienie, zgodziłem się odnowić freski w Warowni… tylko że nie miałem odpowiednich farb i musiałem je zrobić… Czy policzył sobie opłatę za wypożyczenie narzędzi? spytała Zulaya, ku jego zdumieniu

(Reklama: )
