Teksty na każdy temat (Reklama: Darmowy katalog stron ,Media )

Byłeś, panie w Bitrze. Tam trzeba za wszystko płacić chłopiec uniósł ręce w geście niesmaku. Jestem Leopol przedstawił się, a potem wyjął miękkie kapcie spod stosiku ubrań na stołku. Tisha powiedziała, żebyś włożył je zamiast butów. Ale najpierw masz posmarować się balsamem… podał mu słoik. Obiad już na stole… oblizał się. A ty musisz poczekać z jedzeniem, aż się ubiorę, co? Leopol kiwnął poważnie głową, ale zaraz się uśmiechnął. To nic. Dostanę więcej, bo czekałem. Czy w tym Weyrze skąpi się jedzenia? zażartował Iantine, przebierając się w czystą odzież. Dziwne, że coś tak zwyczajnego jak świeżo wyprane ubranie, zaczyna wydawać się szczytem luksusu, kiedy przez jakiś czas go brak. Leopol pomógł mu posmarować balsamem stopy, wciąż wrażliwe na dotyk. Po wmasowaniu maści zaczęły go natychmiast swędzieć. Szczęśliwie mrocznik, czy inny składnik lekarstwa, szybko zlikwidował nieprzyjemne uczucie. Po powrocie z łazienki, gdzie raźno parskając umył twarz i ręce, poszedł za Leopolem do niższej jaskini, w której podawano wieczorny posiłek. Usiedli przy bocznym stoliku obok kominka, nakrytym dla dwóch osób i natychmiast pojawili się kucharze z półmiskami pełnymi mięsa, winem dla Iantine’a i klahem dla Leopola

(Reklama: noclegi zakopane )